Wszyscy mówią o silnym El Niño. Wyjaśniamy, co naprawdę oznacza

El Niño może w najbliższych miesiącach osiągnąć wyjątkowo dużą siłę. Meteorolodzy ostrzegają przed zmianami rozkładu opadów i temperatur na świecie, a w mediach coraz częściej pojawiają się określenia takie jak „super El Niño”. Czym właściwie jest to zjawisko, jak powstaje i dlaczego może wpływać na pogodę tysiące kilometrów od Oceanu Spokojnego?

El Niño nie jest huraganem, falą upałów ani pojedynczym ekstremalnym zjawiskiem pogodowym. To element naturalnego systemu klimatycznego, który oddziałuje na ocean i atmosferę, zmieniając warunki pogodowe w wielu częściach świata.

Czym jest El Niño?

El Niño to ciepła faza zjawiska ENSO (El Niño–Southern Oscillation), czyli oscylacji południowej związanej ze zmianami temperatury powierzchni oceanu i cyrkulacji atmosferycznej nad równikową częścią Pacyfiku.

W normalnych warunkach pasaty, czyli wiatry wiejące w pobliżu równika ze wschodu na zachód, przesuwają ciepłe wody powierzchniowe w kierunku zachodniej części Oceanu Spokojnego. W rejonie Indonezji i Australii gromadzi się wówczas ciepła woda, natomiast u wybrzeży Ameryki Południowej na powierzchnię oceanu wydostają się chłodniejsze wody z głębszych warstw.

Podczas El Niño ten układ ulega osłabieniu. Pasaty słabną, a ciepłe wody przemieszczają się w kierunku środkowej i wschodniej części równikowego Pacyfiku. Temperatura powierzchni oceanu w tym obszarze wzrasta ponad normę, zmieniają się również rozkład ciśnienia, zachmurzenie i strefy występowania intensywnych opadów.

Zmiany nie ograniczają się do samego oceanu. Ponieważ ocean i atmosfera nieustannie na siebie oddziałują, zaburzenie jednego elementu może wpłynąć na cyrkulację atmosferyczną w odległych regionach.

El Niño, La Niña i faza neutralna – czym się różnią?

ENSO obejmuje trzy podstawowe stany, które różnią się przede wszystkim temperaturą powierzchni wód równikowego Pacyfiku oraz towarzyszącymi jej zmianami atmosferycznymi.

El Niño – ciepła faza ENSO. Wody środkowego i wschodniego równikowego Pacyfiku są cieplejsze niż zwykle.

La Niña – chłodna faza ENSO. W tych samych obszarach oceanu występują temperatury niższe od normy, a pasaty i związana z nimi cyrkulacja są zazwyczaj silniejsze.

Faza neutralna – warunki nie spełniają kryteriów El Niño ani La Niña.

Nie są to zjawiska występujące według sztywnego kalendarza. Ich rozwój, intensywność i czas trwania mogą się różnić. Poszczególne fazy nie muszą również następować po sobie w regularnych odstępach.

Dlaczego El Niño wpływa na pogodę na całym świecie?

Kluczowe znaczenie ma zmiana rozmieszczenia ciepła i wilgoci nad tropikalnym Pacyfikiem. Wraz ze zmianą temperatury oceanu przesuwają się obszary intensywnego parowania, powstawania chmur burzowych i opadów. Wpływa to na rozległe układy cyrkulacji atmosferycznej, które z kolei mogą modyfikować przebieg prądów strumieniowych oraz tory przemieszczania się układów niżowych.

Dlatego skutki El Niño mogą być odczuwalne w wielu regionach świata, choć nie wszędzie w ten sam sposób.

W niektórych obszarach wzrasta ryzyko intensywnych opadów i powodzi, podczas gdy w innych zwiększa się prawdopodobieństwo suszy. Zmieniać mogą się również warunki sprzyjające falom upałów, a także aktywność cyklonów tropikalnych w poszczególnych basenach oceanicznych.

Wśród typowych powiązań z El Niño wymienia się między innymi:

-zwiększone ryzyko suszy w części Australii, Indonezji i innych obszarów zachodniego Pacyfiku;

-większe prawdopodobieństwo intensywnych opadów w niektórych częściach zachodnich wybrzeży Ameryki Południowej;

-zmiany rozkładu opadów w Afryce, Azji i obu Amerykach;

-wpływ na aktywność cyklonów tropikalnych, zależnie od regionu;

-wzrost średniej globalnej temperatury, który może być szczególnie widoczny w okresie po osiągnięciu szczytowej fazy zjawiska.

Trzeba jednak pamiętać, że są to zależności statystyczne, a nie gwarancja wystąpienia określonej pogody. O rzeczywistym przebiegu sezonu decydują również inne czynniki klimatyczne i warunki atmosferyczne.

Czy El Niño zawsze oznacza katastrofalną pogodę?

Nie. Siła zjawiska ma znaczenie, ale nie pozwala samodzielnie przewidzieć wszystkich skutków.

Silne El Niño zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia określonych anomalii temperatury i opadów. Nie oznacza jednak, że w każdym regionie pojawią się rekordowe upały, niszczycielskie powodzie czy długotrwałe susze.

Duże znaczenie ma lokalna sytuacja meteorologiczna. Nawet jeśli modele wskazują na większe ryzyko suszy w danym regionie, o jej rzeczywistym wystąpieniu i skali decydują również opady z poprzednich miesięcy, wilgotność gleby, temperatura, wiatr oraz inne elementy cyrkulacji atmosferycznej.

Warto też rozróżniać prognozę siły El Niño od prognozy jego skutków. Pierwsza dotyczy przede wszystkim temperatury oceanu i rozwoju zjawiska ENSO. Druga wymaga analizy tego, jak zmiany te mogą wpłynąć na konkretne regiony świata.

Czy nadchodzące El Niño będzie rekordowe?

Według komunikatu Światowej Organizacji Meteorologicznej z 8 października 2026 r. temperatura powierzchni wód w środkowej i wschodniej części równikowego Pacyfiku ma w okresie październik–grudzień osiągnąć poziom potencjalnie rekordowy.

WMO wskazuje, że zjawisko będzie się nasilać przed prognozowanym szczytem pod koniec roku. Wysokie anomalie temperatury oceanu mogą zwiększać ryzyko poważnych zaburzeń rozkładu opadów i temperatur w różnych częściach świata.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie prognozowane rekordy są już przesądzone. W prognozach trzeba odróżniać obserwowane warunki od przewidywanej intensywności zjawiska w kolejnych miesiącach. Istotne jest także to, jakiej miary używa się do porównywania poszczególnych epizodów El Niño.

Siłę zjawiska ocenia się między innymi na podstawie anomalii temperatury powierzchni oceanu w określonym obszarze równikowego Pacyfiku, uśrednionych w czasie. Wyniki mogą różnić się w zależności od zastosowanego wskaźnika i okresu odniesienia.

Dlatego określenia takie jak „super El Niño” warto traktować jako potoczne określenia bardzo silnego epizodu, a nie jako odrębną, jednoznacznie zdefiniowaną kategorię klimatyczną.

Czy El Niño wpłynie na pogodę w Polsce?

Wpływ El Niño na pogodę w Polsce jest znacznie mniej bezpośredni niż w wielu regionach tropikalnych i subtropikalnych. Zjawisko może oddziaływać na cyrkulację atmosferyczną na półkuli północnej, ale jego wpływ na Europę jest bardziej złożony i mniej jednoznaczny.

O przebiegu polskiej zimy decydują między innymi układy baryczne nad Atlantykiem i Europą, położenie prądu strumieniowego, aktywność niżów oraz napływ mas powietrza. ENSO może być jednym z czynników wpływających na te procesy, ale nie pozwala samo w sobie przewidzieć, czy zima w Polsce będzie mroźna, śnieżna czy ciepła.

Nie można zatem na podstawie samej prognozy silnego El Niño przesądzać o przebiegu nadchodzącej zimy w naszym kraju. Do oceny jej możliwego charakteru potrzebne są prognozy sezonowe uwzględniające wiele czynników, a do przewidywania konkretnych epizodów pogodowych – prognozy krótkoterminowe.

El Niño a globalne ocieplenie

El Niño jest zjawiskiem naturalnym i występowało na długo przed współczesnym ociepleniem klimatu. Nie należy więc utożsamiać go z globalnym ociepleniem, choć oba procesy mogą wzajemnie wpływać na obserwowane temperatury.

Podczas silnego El Niño ocean przekazuje atmosferze dodatkowe ilości ciepła, co może podnosić średnią globalną temperaturę powietrza. Z tego powodu lata i miesiące następujące po silnych epizodach El Niño często należą do najcieplejszych w historii pomiarów.

Na długoterminowy trend temperatur wpływa jednak przede wszystkim wzrost stężenia gazów cieplarnianych związany z działalnością człowieka. Naturalna zmienność klimatu, w tym ENSO, może ten trend okresowo wzmacniać lub osłabiać, ale go nie zastępuje.

Jeżeli więc nadchodzące El Niño okaże się wyjątkowo silne, może dodatkowo zwiększyć prawdopodobieństwo nowych rekordów temperatury na świecie. Nie oznacza to jednak, że wszystkie ekstremalne zjawiska pogodowe w tym okresie będą wyłącznie jego skutkiem.

Dlaczego warto śledzić rozwój El Niño?

ENSO jest jednym z najważniejszych naturalnych czynników wpływających na sezonowe warunki pogodowe na świecie. Monitorowanie jego rozwoju pomaga oceniać ryzyko susz, powodzi, fal upałów i innych zagrożeń, co ma znaczenie między innymi dla rolnictwa, gospodarki wodnej, energetyki i bezpieczeństwa ludności.

Najważniejsze jest jednak właściwe interpretowanie prognoz. Silne El Niño nie oznacza jednej globalnej katastrofy pogodowej, lecz zmianę prawdopodobieństwa wystąpienia różnych warunków w poszczególnych regionach.

W kolejnych miesiącach kluczowe będą obserwacje temperatury Pacyfiku, prognozy sezonowe oraz informacje o rzeczywistych zmianach cyrkulacji atmosferycznej. To one pozwolą lepiej ocenić, gdzie i w jakim stopniu skutki zjawiska mogą być odczuwalne.

Udostępnij artykuł