Zmiana pogody na weekend — najpierw łagodnie, potem zimno i wietrznie

W ten weekend czeka nas wyraźna zmiana w sytuacji barycznej nad Polską. Wyż, który w ostatnich dniach zapewniał dużo słońca i stabilną pogodę, zacznie ustępować miejsca układowi niskiego ciśnienia znad Skandynawii i zachodniej Rosji. Już w piątek wzrośnie zachmurzenie, a kulminacja zmian nastąpi z soboty na niedzielę, kiedy przez kraj przejdzie strefa chłodnego frontu atmosferycznego. Od niedzieli wyraźnie się ochłodzi, choć jednocześnie zacznie rosnąć ciśnienie, co sprzyjać będzie rozpogodzeniom. Nie oznacza to jednak poprawy pogody — pozostaniemy pod wpływem północnej cyrkulacji, która sprowadzi chłodne, arktyczne powietrze. Na północy i wschodzie możliwe będą przelotne opady deszczu ze śniegiem, a silny wiatr dodatkowo spotęguje odczucie chłodu.

Piątek, 24 kwietnia 2026 r.

Na przeważającym obszarze kraju dominować będzie umiarkowane i duże zachmurzenie warstwowo-kłębiaste, a na wschodzie miejscami wystąpią słabe opady deszczu. Najwięcej słońca utrzyma się jeszcze na północnym zachodzie.

Temperatura maksymalna wyniesie przeważnie od 14 do 16°C, a na Kujawach i Kaszubach lokalnie wzrośnie do 17–18°C. Chłodniej będzie nad samym morzem — od 7 do 10°C.

Wiatr będzie zachodni i północno-zachodni, umiarkowany, okresami silniejszy, jednak w nocy zacznie stopniowo słabnąć.

Sobota, 25 kwietnia 2026 r.

W ciągu dnia zachmurzenie wyraźnie się zmniejszy, zwłaszcza na zachodzie, południu i w centrum kraju, gdzie pojawi się więcej słońca. Sytuacja zacznie się zmieniać pod wieczór, gdy od północy wkroczy strefa chłodnego frontu atmosferycznego z przelotnymi opadami deszczu.

Sobota wciąż będzie stosunkowo ciepła — maksymalna temperatura wyniesie od 15 do 17°C na przeważającym obszarze kraju. Chłodniej będzie na Pomorzu i Pomorzu Zachodnim — od 11 do 13°C, a nad samym morzem od 7 do 10°C.

Wiatr będzie silny i porywisty z kierunków zachodnich, osiągający w porywach do 60–70 km/h, a nad morzem nawet do 70–80 km/h.

Niedziela, 26 kwietnia 2026 r.

Rankiem strefa frontu atmosferycznego znajdzie się już nad południową częścią kraju, przynosząc tam przelotne opady deszczu, a w górach również śniegu. Za frontem napłynie znacznie chłodniejsze powietrze, dlatego mimo pojawiających się rozpogodzeń pogoda stanie się bardziej dynamiczna. Na północy, w centrum i na wschodzie rozwijać się będą chmury kłębiaste z przelotnymi opadami deszczu, miejscami także deszczu ze śniegiem.

Niedziela będzie wyraźnie chłodniejsza — na północy, północnym wschodzie i wschodzie temperatura wyniesie jedynie od 6 do 8°C. W centrum i na południu będzie od 9 do 10°C, a najcieplej na południowym zachodzie — do 10–12°C.

Wiatr zmieni kierunek na północno-zachodni i północny, pozostanie silny i porywisty — na zachodzie w porywach do 50–70 km/h, a na wschodzie nawet do 80–90 km/h.

Aleksandra Kulpińska

Udostępnij artykuł