Susza w Polsce nie odpuszcza. Czy ostatnie deszcze mogą coś zmienić?
Choć w ostatnich dniach w wielu regionach Polski pojawiły się długo wyczekiwane opady deszczu, eksperci studzą optymizm. Problem suszy jest znacznie głębszy niż tylko chwilowy brak opadów, a poprawa sytuacji hydrologicznej może potrwać miesiące.
Według danych IMGW jeszcze na początku maja niski stan wody notowano na około 74 proc. polskich rzek. Takie wartości są typowe raczej dla końcówki lata niż środka wiosny.
Eksperci zwracają uwagę, że obecnie w Polsce obserwujemy jednocześnie kilka rodzajów suszy:
- meteorologiczną - wynikającą z niedoboru opadów,
- rolniczą - związaną z przesuszeniem gleby,
- hydrologiczną - widoczną w niskich stanach rzek i jezior,
- hydrogeologiczną - dotyczącą spadku poziomu wód podziemnych.
Dr Małgorzata Woźnicka z Państwowego Instytutu Geologicznego podkreśla, że kluczowe jest „zatrzymywanie jak największej ilości opadów w gruncie”. Problem polega na tym, że coraz częściej opady mają charakter gwałtownych, krótkotrwałych ulew. Taka woda zamiast wsiąkać, szybko spływa do rzek i kanalizacji. I właśnie dlatego odpowiedź na pytanie, czy deszcze z ostatniego tygodnia naprawią sytuację, brzmi: częściowo i lokalnie, ale nie rozwiążą problemu.
Jeśli opady są spokojne, rozłożone w czasie i obejmują duży obszar, mogą poprawić wilgotność wierzchniej warstwy gleby i chwilowo pomóc roślinom. To dobra wiadomość zwłaszcza dla rolnictwa. Jednak odbudowa zasobów wód podziemnych czy poprawa sytuacji na rzekach wymaga znacznie dłuższego okresu regularnych opadów.
Hydrolodzy podkreślają, że najlepsze dla przyrody są opady umiarkowane, długotrwałe i regularne — takie, które mają czas wsiąkać w glebę. Tymczasem zmieniający się klimat coraz częściej przynosi długie okresy bez deszczu przeplatane intensywnymi ulewami.
Eksperci wskazują też, że ogromne znaczenie ma retencja krajobrazowa — mokradła, oczka wodne, zadrzewienia śródpolne czy ograniczanie tzw. betonozy w miastach. Bez zatrzymywania wody tam, gdzie spada, problem suszy będzie się w Polsce pogłębiał.
Źródło: naukawpolsce.pl