Dlaczego chłodny maj w Polsce był jednocześnie jednym z najcieplejszych w historii świata?
Tegoroczny maj wielu mieszkańcom Polski zapadnie w pamięć jako miesiąc chłodny, momentami wręcz przypominający bardziej kwiecień niż początek meteorologicznego lata. Częste napływy chłodnego powietrza z północy, nocne przymrozki oraz temperatury wyraźnie niższe od tych, do których przyzwyczaiły nas ostatnie lata, sprawiły, że w mediach społecznościowych nie brakowało komentarzy podważających informacje o globalnym ociepleniu.
Tymczasem dane programu Copernicus pokazują, że maj 2026 roku był drugim najcieplejszym majem w historii globalnych pomiarów temperatury. Jak to możliwe, skoro w Polsce wielu z nas odczuwało go jako chłodny?

Pogoda lokalna a klimat globalny
Najważniejsze jest zrozumienie różnicy między pogodą a klimatem.
Pogoda opisuje warunki atmosferyczne w konkretnym miejscu i czasie. Klimat natomiast jest statystycznym obrazem pogody z wielu lat i obejmuje całą planetę lub duże regiony świata.
Fakt, że w Polsce wystąpił chłodniejszy miesiąc, nie oznacza automatycznie, że globalne temperatury również były niższe od normy. Ziemia jest ogromnym systemem, a jednocześnie w różnych częściach globu mogą występować zupełnie odmienne anomalie temperatury.
Maj 2025 roku był tego doskonałym przykładem.
Europa podzielona na dwie części
Podczas gdy Europa Środkowa i Wschodnia znajdowała się pod wpływem częstych spływów chłodnego powietrza z północy, zachodnia część kontynentu notowała temperatury wyraźnie wyższe od normy wieloletniej.
W Polsce, na Litwie, Białorusi czy Ukrainie dominowały ujemne anomalie temperatury. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w Hiszpanii, Portugalii, Francji oraz części Wielkiej Brytanii, gdzie temperatury przekraczały średnie wartości dla maja.
Takie kontrasty nie są niczym niezwykłym. Wynikają przede wszystkim z układu cyrkulacji atmosferycznej, rozmieszczenia wyżów i niżów oraz kierunków napływu mas powietrza.
Globalnie nadal bardzo ciepło
Mimo chłodniejszych warunków w części Europy średnia temperatura powierzchni Ziemi była o ponad pół stopnia wyższa od średniej z lat 1991–2020. Oznacza to, że ogromne obszary świata doświadczały temperatur wyższych od normy.
Dodatnie anomalie obejmowały między innymi znaczną część Arktyki, obszary północnej Afryki, Bliskiego Wschodu oraz znaczne regiony oceanów.
To właśnie globalna średnia temperatura decyduje o tym, czy dany miesiąc zapisuje się w historii jako rekordowo ciepły lub chłodny.
Oceany wciąż magazynują ogromne ilości ciepła
Szczególnie istotne są dane dotyczące temperatur powierzchni oceanów.
Od wielu miesięcy światowe oceany utrzymują temperatury należące do najwyższych w historii pomiarów. W maju również znalazły się one bardzo wysoko w historycznych zestawieniach.
To ważna informacja, ponieważ oceany pochłaniają ponad 90 procent dodatkowej energii gromadzonej w systemie klimatycznym Ziemi. Ich temperatura wpływa nie tylko na klimat, ale także na rozwój zjawisk ekstremalnych, takich jak fale upałów, intensywne opady czy silne cyklony tropikalne.
Jeden chłodny miesiąc nie zmienia trendu
W debacie publicznej często pojawia się argument, że chłodny miesiąc lub sezon podważa istnienie globalnego ocieplenia. Z meteorologicznego punktu widzenia jest to jednak błędne rozumowanie.
Naturalna zmienność atmosfery sprawia, że nawet w ocieplającym się klimacie będą zdarzały się okresy chłodniejsze od normy. Nie zmienia to jednak wieloletniego trendu obserwowanego zarówno w Europie, jak i na całym świecie.
Podobnie jak jeden gorący dzień nie oznacza nadejścia lata, tak jeden chłodny miesiąc nie oznacza końca globalnego ocieplenia.
Chłodny maj nie przesądza o lecie
Warto również podkreślić, że chłodny maj nie jest wiarygodnym prognostykiem dla całego lata. Historia pomiarów pokazuje, że po chłodnych majach zdarzały się zarówno bardzo gorące, jak i chłodne sezony letnie.
O przebiegu pogody w kolejnych miesiącach zdecydują przede wszystkim przyszłe układy cyrkulacyjne nad Atlantykiem i Europą, a nie warunki panujące w maju.
Tegoroczny maj przypomniał nam natomiast ważną lekcję: lokalne odczucia pogodowe nie zawsze odzwierciedlają to, co dzieje się w skali całej planety. Polska mogła doświadczać chłodu, podczas gdy świat jako całość notował jeden z najcieplejszych majów w historii pomiarów.