Komentarz synoptyka: 2026-09-17

Nad północnym Atlantykiem lokują się ośrodki niżowe od Morza Davisa (995 hPa) oraz w rejonie Islandii, dwuośrodkowy z ciśnieniem w jego centrach 980 hPa, natomiast nad kontynentem, także lokują się dwa główne ośrodki niżowe, 990 hPa na pograniczu Norwegii i Szwecji, a drugi nad środkowym Uralem 1010 hPa. O ile nad Atlantykiem ośrodki niżowe łączą się ze sobą ciśnieniem 1010 hPa, to ośrodki niżowe znad kontynentu oddzielają się wałem wyżowym nad środkową Rosją z ciśnieniem 1015 hPa, a klinem wyżowym nad wschodnimi akwenami Atlantyku 1010 hPa, sięgającym daleko na północ pomiędzy wyspy Jan Mayen i Svalbard. W niższych szerokościach geograficznych, nad Atlantykiem lokuje się rozległy wyż Azorski z ciśnieniem 1035 hPa, nieco przesuniętym na północ od Wysp Azorskich. Znaczna część kontynentu europejskiego znajduje się w polu podwyższonego ciśnienia, a nad Europę zachodnią sięga klin od wyżu azorskiego. Po jego wschodniej stronie lokuje się rozległa zatoka niskiego ciśnienia, rozpościerająca się od niżu skandynawskiego, łagodnym łukiem skierowanym na wschód i południowy wschód sięga aż nad południową Hiszpanię. Natomiast od Bałkanów w kierunku północno wschodnim rozpościera się wał wyżowy, sięgający daleko na północ po Północny Ural i Nową Ziemię.

Nasz kraj od wczorajszego dnia pozostaje pod wpływem frontu chłodnego, lokującego się w wspomnianej zatoce niskiego ciśnienia, wyraźnie zafalowanego nad Alpami i południową Hiszpanią, nad niskim ośrodkiem niżowym. Nieczęsto zdarza się, by główny front, rozdzielał całą Europę od dalekiej północy do południowego zachodu. Nad naszym krajem od około jednej doby przemieszcza się wspomniany front chłodny w kierunku wschodnim i południowo wschodnim. Na przełomie nocy i dnia lokuje się nad dzielnicami wschodnimi, a znad naszego południa kieruje się na pogranicze Czech i Słowacji (www.dwd.de/DE/leistungen/hobbymet_wk_europa/hobbyeuropakarten.html?nn=392762). Zatem znaczna część kraju, dzielnice północno-zachodnie, pozostaje po jego zachodniej stronie, już w zasięgu chłodnego powietrza polarnego o cechach morskich, przy bezchmurnym niebem nastąpił znaczny spadek temperatury w stosunku do ciepłej reszty kraju. Opady deszczu występują od dzielnic północno wschodnich do Małopolski, ale z różnym natężeniem. Najmocniej pada w Małopolsce i na południu Kielecczyzny, a w pozostałej strefie frontowej opady słabe i rozproszone. Wiatr przeważnie slaby, na krańcach południowo wschodnich jeszcze południowo zachodni, a na pozostałym obszarze kraju zachodni.

To mamy o poranku, a w ciągu dnia wspomniana strefa opadów, będzie stopniowo ustępowała za naszą granicę wschodnią. Najdłużej utrzymają się one na krańcach południowo wschodnich, nawet do przełomu daty dobowej, czyli w środku nocy, z wyraźnym słabnięciem i zanikaniem. Na pozostałym obszarze kraju po nocnych rozpogodzeniach do nieba bezchmurnego, w ciągu dnia z powodzeniem uaktywni się konwekcja, zasypie cumulusami, w dzielnicach północnych, a zwłaszcza w pasie wybrzeża spodziewane są przelotne opady deszczu, a także krótkotrwałe i słabe burze. Wiatr nadal slaby i umiarkowany, zawiewający od zachodu, ale podczas burz silny i porywisty, w porywach sięgający nawet 50, 60 km/godz. Temperatura przeważnie w interwale 17, 19°C, lokalnie, przy większych rozpogodzeniach możliwe jest 20, 21°C, natomiast przy większych opadach i ich dłuższym czasie ich utrzymywania się oraz w obszarach górskich może być zaledwie 16°C.

Noc już raczej bez opadów oraz z większymi rozpogodzeniami, ale nie wszędzie. W drugiej połowie nocy na rozległym południowym wschodzie, gdzie mocno i długo padało w dzień spodziewane są mgły radiacyjne, ograniczające widzialność nawet do 300, 100 metrów.

Jarosław Olędzki

Udostępnij artykuł