Komentarz synoptyka: 2026-09-11

Po przejściu chłodnego frontu i napływie powietrza polarno-morskiego sytuacja baryczna nad Polską zaczyna się stabilizować, choć nie wszędzie oznacza to poprawę pogody. Niż „Xenia”, który w ostatnim czasie odpowiadał za sprowadzenie nad nasz kraj chłodniejszej masy powietrza, odsunął się już w rejon Morza Białego i stopniowo się wypełnia. Związany z nim pofalowany front chłodny rozciąga się jednak nadal od północno-zachodniej Rosji przez Ukrainę w kierunku Węgier i Rumunii, gdzie powstał płytki ośrodek niżowy, a następnie dalej w stronę Basenu Morza Śródziemnego. To właśnie fragment tej strefy frontowej będzie dziś odpowiadał za wyraźnie gorszą pogodę na południu i południowym wschodzie Polski.

Na przeważającym obszarze kraju sytuacja wygląda zdecydowanie spokojniej. W przyziemnym polu barycznym znaleźliśmy się w obrębie wału podwyższonego ciśnienia związanego z wyżem znad Atlantyku, którego centrum osiąga około 1025hPa. Ciśnienie nad Polską wzrosło do około 1020–1021 hPa. Struktura wyżowa nie jest jednak jednolita, przecina ją płytka zatoka niżowa wraz z frontem okluzji związanym z niżem znajdującym się w rejonie Islandii. Strefa tego frontu rozciąga się od Morza Norweskiego przez zachodnie rejony Norwegii i Morze Północne aż po północną Francję.

Nad Europą Środkową utrzymuje się umiarkowana cyrkulacja zachodnia, dlatego pozostajemy w chłodniejszej masie powietrza polarno-morskiego. Powietrze to charakteryzuje się równowagą warunkowo chwiejną, jednak wpływ podwyższonego ciśnienia ograniczy dziś rozwój konwekcji na większości obszaru Polski. W efekcie w centrum, na zachodzie i północy kraju dominować będzie spokojna, dość pogodna aura. Inaczej sytuacja przedstawia się w środkowej troposferze. Na mapach poziomów 700 i 500 hPa nad południowo-zachodnią Polską zaznacza się płytki górny niż, który w ciągu dnia będzie przemieszczał się na wschód. Jego obecność nad południową częścią kraju, w połączeniu z zalegającą tam strefą pofalowanego frontu, sprzyja utrzymywaniu się większego zachmurzenia i opadów deszczu. W nocy strefa opadów prognozowana jest również nad południowymi regionami Mazowsza i Podlasia. Dopiero w sobotę rano, wraz z odsuwaniem się górnego niżu na wschód, opady zaczną stopniowo zanikać, a pogoda w tych regionach zacznie się poprawiać.

Dziś na większości obszaru kraju występować będzie małe i umiarkowane zachmurzenie, tworzone głównie przez chmury Cumulus i Stratocumulus oraz chmury piętra wysokiego typu Cirrus. Zupełnie inaczej będzie na południu i południowym wschodzie, gdzie zachmurzenie pozostanie duże, występować będą opady deszczu, okresami o większym natężeniu. Kontrast w zachmurzeniu znajdzie wyraźne odzwierciedlenie w temperaturze. Na większości obszaru Polski w najcieplejszym momencie dnia termometry wskażą od +17°C do +19°C. W południowych i południowo-wschodnich regionach, znajdujących się pod grubą warstwą chmur i w strefie opadów, będzie znacznie chłodniej, zaledwie od +12°C do +15°C. Wiatr na większości obszaru kraju będzie słaby, ze zmiennych kierunków. Jedynie na południu i południowym wschodzie, w obrębie oddziaływania strefy frontowej, będzie słaby i umiarkowany, z kierunku północno-wschodniego.

Krzysztof Maksimiuk, 11 września 2026 r

Udostępnij artykuł