Komentarz synoptyka: 2026-01-12
Na wstępnie chciałbym uzupełnić wczorajszy „efekt morza”, który jest zjawiskiem meteorologicznym polegającym na powstawaniu intensywnych opadów śniegu (śnieżyc) na obszarach lądowych przylegających do dużego, ciepłego zbiornika wodnego (jak Bałtyk). Dzieje się tak, gdy bardzo zimne powietrze z lądu napływa nad cieplejszą wodę, która ją ogrzewa i nasyca parą wodną, co prowadzi do powstawania chmur kłębiasto-deszczowych (Cumulonimbus) i gwałtownych opadów śniegu w głębi lądu, często z burzami śnieżnymi (dziennikbaltycki.pl/efekt-morza-co-to-jest-wplyw-baltyku-na-pogode-zima/ar/c15-15966667 ). Właśnie wczoraj te zjawiska z powodzeniem nasuwały się znad południowo wschodnich akwenów Bałtyku i rozprzestrzeniały się głównie nad Pomorze Gdańskie, gdzie ich intensywność była największa, a lokalnie w innych rejonach kraju aż po Karpaty. Natomiast w porze nocnej zjawiska te nieco osłabły, a na zachodzie kraju ustąpiło istotne zachmurzenie, a to spowodowało znaczny spadek temperatury poniżej zera. Oczywiście dokuczliwy mróz utrzymywał się na rozległym wschodzie kraju przy braku opadów. Natomiast w obszarze wspomnianych opadów śniegu, temperatura wyraźnie wyższa od wspomnianej, ale wciąż na małym minusie. Wiatr przeważnie z sektora północno zachodniego, z tendencją do słabnięcia, ale najdłużej wyraźnie słabnący w dzielnicach północno wschodnich i wschodnich, z powodu zmniejszającego się gradientu barycznego. Natomiast na pozostałym obszarze kraju umiarkowany, z tendencją do słabnięcia.
To mamy na przełomie nocy i dnia, a w ciągu dnia postępować będzie istotna przebudowa pola ciśnienia w stosunkowo cienkiej warstwie przyziemnej i geopotencjału w swobodnej troposferze. Już na pograniczu Niemiec i naszego kraju lokuje się klin wyżowy, wychodzący znad Alp, łączący się wałem wyżowym z wyżem 1030 hPa znad północnej Skandynawii (www.dwd.de/DE/leistungen/hobbymet_wk_europa/hobbyeuropakarten.html?nn=392762 ). Na przełomie dnia i nocy lokować się będzie nad dzielnicami wschodnimi. Podczas jego przesuwania się stopniowo słabnąc i zanikać będą frontowe opady śniegu. Na przełomie dnia i nocy jeszcze spodziewane są w rejonie Zatoki Gdańskiej i dolnej Wisły, a na południu kraju od Wyżyny Małopolskiej po Karpaty Wschodnie. Na pozostałym obszarze kraju bez opadów, w dzielnicach zachodnich, przejściowo spodziewane są większe rozpogodzenia, natomiast na wschodzie kraju rozpogodzenia znacznie większe, utrzymujące się przez długi czas. Temperatura w najcieplejszej porze dnia ułożona strefowo, od około -11, -13 stopni nad krańcami wschodnimi, przez około -5, -7 stopni w dzielnicach środkowych, do małego minusa na zachodzie kraju, a nieco cieplej, podobnie jak w dniach ubiegłych na małym plusie w pasie wybrzeża. Wiatr słaby, po wschodniej stronie klina wyżowego północno zachodni, natomiast po zachodniej jego stronie południowo wschodni, natomiast na osi klina wyżowego zmienny, lokalnie cisza wiatrowa.
W porze nocnej definitywnie rozproszą się i zanikną wspomniane opady śniegu. Natomiast, mniej więcej w tym samym czasie, znad Niemiec nasuwać się będą nad nasze dzielnice zachodnie słabe do umiarkowanego opady śniegu, przechodzące w opady mieszane mokrego śniegu z deszczem, a miejscami nawet opady deszczu. Wiele wskazuje na to, że na wschodzie kraju, przy większych rozpogodzeniach, spodziewane są znaczne spadki temperatury, lokalnie nawet do -20, -22 stopni. W dzielnicach środkowych około -12, -10 stopni, a na zachodzie kraju na małym minusie, (-3, -2 stopnie), podobnie na wybrzeżu, już nie będzie napływu powietrza znad Bałtyku.
Jarosław Olędzki,
12 stycznia 2026r., godz. 06.30