Komentarz synoptyka: 2026-01-11
Jak było sygnalizowane w poprzednim komentarzu, aktywny niż znad Białorusi, już w ciągu jutrzejszego dnia, swoim zasięgiem objął cały obszar naszego kraju, wypierając znad południowego zachodu i środkowego południa, opady śniegu związane z niżem znad środkowych Niemiec, przesuwającym się nad Bawarię, który w nocy wypełnił się zimnym powietrzem. Natomiast znad Bałtyku rozpoczął się proces nasuwania się zachmurzenia frontowego o znacznym potencjale chwiejności, w strefie aktywnego frontu okluzji o charakterze ciepłym, przerzuconej przez „plecy niżu”. To on prowadził i nadal prowadzi przelotne opady śniegu o zmiennych intensywnościach, czemu towarzyszył znaczny wzrost prędkości wiatru, głównie w strefie wybrzeża, a także wzrost temperatury do około „małego plusa”. Natomiast nad dzielnice północno wschodnie, znad Obwodu Królewieckiego i Litwy, nad zimnym podłożem utrzymywały się stałe, jednostajne, słabe opady śniegu z chmur warstwowych, z tendencją do powolnego rozprzestrzeniania się w kierunku południowo wschodnim. To było do wczorajszego wieczora, a w porze nocnej przelotne opady śniegu rozprzestrzeniające się nad niemal cały obszar kraju, a także nasunęły się do naszych, południowych sąsiadów. Najintensywniejsze opady występowały nad Pomorzem Gdańskim. Natomiast bez opadów pozostawały zachodnie i północno wschodnie krańce kraju. Na uwagę zasługuje nocny wzrost temperatury, do ujemnej wartości jednocyfrowej, natomiast tzw. „biegun zimna (Suwałki)” pozostał w swoim mateczniku (www.wetterzentrale.de/de/observations.php?map=1&model=SYNOP&var=5&time=14&h=0 ). Można powiedzieć, że jesteśmy biegunem ciepła w Europie środkowej, ponieważ u naszych sąsiadów utrzymują się temperatury dwucyfrowe, raczej nie przekraczające -15 stopni.
Na mapach prognostycznych opadów naszego modelu, są charakterystyczne „smugi” opadów w barwie mocno granatowej, a nad południowym Bałtykiem miejscami nawet w barwie fioletowej, co odpowiada umiarkowanym i intensywnym opadom śniegu. To one przesuwające się łukiem w lewo, od południowej Finlandii i Zatoki Botnickiej przez niemal cały Bałtyk, bez jego zachodnich akwenów, a nad naszym krajem od Pomorza i Zatoki Gdańskiej, aż nad Karpaty. Lokalnie niewykluczone są gwałtowne śnieżyce, z silnym, porywistym wiatrem. Natomiast nad Bałtykiem oraz w pasie wybrzeża silny, porywisty wiatr północny, nad lądem nieco słabszy, ale zawiewający od północnego zachodu. Natomiast nad dzielnicami północno wschodnimi i środkowo wschodnimi, pozostającymi na zimnym podłożu, utrzymują się słabe opady drobnego śniegu, z tendencją do powolnego słabnięcia, a w godzinach popołudniowych lokalnie nawet zanikające. Tutaj względnie spokojnie, z powodu zmniejszającego się gradientu barycznego, na skutek wypełnia się niżu, w tzw. „trójkącie barycznym”, na pograniczu Białorusi, Ukrainy i Rosji. Natomiast na zachodzie kraju może popadać słaby śnieg, ale lokalnie opadów może nawet nie być przez cały dzień.
W porze nocnej jeszcze utrzyma się tzw. „kompleks pogody dnia ubiegłego”, ale od zachodu postępować będzie proces słabnięcia i zanikania wspomnianych opadów śniegu. Zmniejszać się będzie gradient baryczny i słabnąć będzie wiatr, nadal północno zachodni, w dzielnicach wschodnich, lokalnie pojawi się cisza wiatrowa. Zanikać będą chmury piętra wysokiego, i średniego. Natomiast jutro spodziewana jest generalna przebudowa pola ciśnienia i pola geopotencjału, od zachodu na wschód przemieszczać się będzie wał wyżowy, a za nim nasuwać się będzie front atmosferyczny. Co będzie dalej napiszę jutro.
Jarosław Olędzki,
11 stycznia 2026r., godz. 06.00