Również sytuacja w wyższych warstwach troposfery nie zapowiada szybkiej stabilizacji pogody. Nad Polskę nasunęła się górna zatoka wypełniona chłodnym powietrzem, której oś znajduje się jeszcze nad Niemcami. W kolejnych dniach będzie ona stopniowo przemieszczała się na wschód, a nad obszarem naszego kraju ulegnie odcięciu od głównego przepływu, tworząc oddzielne centrum górnego niżu. Dalszą wędrówkę tego układu będzie blokował utrzymujący się nad zachodnią Rosją górny klin wyżowy. Taki układ pola geopotencjału sprzyja utrzymywaniu się chłodnego powietrza oraz rozwojowi konwekcji, dlatego również w następnych dniach trudno oczekiwać trwałej poprawy pogody.
Dzisiejszy dzień przyniesie umiarkowane i duże zachmurzenie z przelotnymi opadami deszczu oraz burzami. Najwięcej zjawisk prognozowanych jest w drugiej części dnia, przede wszystkim na południu kraju, jednak wieczorem i w nocy strefy opadów oraz burz obejmą również pozostałe regiony Polski. Temperatura maksymalna będzie wyraźnie zróżnicowana. W południowej, wschodniej, północno-wschodniej oraz centralnej części kraju, znajdującej się jeszcze w przedniej części wtórnego niżu, gdzie utrzymuje się napływ cieplejszego powietrza, wyniesie od +25°C do +28°C. Chłodniej będzie na zachodzie i północy, gdzie za frontem napłynęła już chłodniejsza masa powietrza polarno-morskiego. Tam termometry wskażą przeważnie od +19°C do +23°C. Wiatr będzie słaby i umiarkowany, ale podczas burz może być silny i porywisty, osiągając w porywach 80–90 km/h.
Aleksandra Kulpińska, 19 lipca 2026 r.