KOMENTARZ SYNOPTYKA
z dnia
Rozległy, wieloośrodkowy niż skandynawski odsunął się dalej na wschód, nad północno-zachodnią Rosję. Jego tylna część nadal kształtuje pogodę w północnych i północno-wschodnich regionach Polski. Jednocześnie ciśnienie atmosferyczne wzrosło i w przyziemnym polu barycznym pozostała część kraju znalazła się już na północno-wschodnim skraju wyżu znad Europy Środkowej.

Wciąż pozostajemy pod wpływem północno-zachodniej cyrkulacji powietrza, jednak stopniowo przybywa w niej składowej zachodniej. Co ciekawe, pomimo utrzymującego się północno-zachodniego kierunku napływu, zaczyna docierać do nas nieco cieplejsze powietrze. Aby wyjaśnić ten proces, trzeba spojrzeć na sytuację baryczną w większej skali. Nad północnym Atlantykiem, w rejonie Islandii, znajduje się kolejny układ niżowy, oddzielony od niżu znad Rosji klinem wyżu znad Europy Środkowej. W przedniej części niżu atlantyckiego cieplejsze powietrze transportowane jest z południa na północ, następnie przemieszcza się ono po północnej stronie wyżu w kierunku południowej Skandynawii, skąd zgodnie z cyrkulacją północno-zachodnią zaczyna docierać nad obszar naszego kraju. Kierunek, z którego napływa do nas masa powietrza, nie oznacza więc w tym przypadku, że jest to powietrze pochodzące z chłodniejszych, północnych szerokości geograficznych.

Obecnie na północy i północnym wschodzie kraju mamy do czynienia z tzw. efektem Bałtyku. Chłodne powietrze polarno-morskie przepływa nad stosunkowo ciepłymi wodami Bałtyku, co zwiększa chwiejność w dolnej troposferze i sprzyja rozwojowi chmur kłębiastych o znacznej rozciągłości pionowej, przynoszących przelotne opady deszczu. W północno-zachodniej cyrkulacji chmury te przemieszczają się znad morza w głąb lądu. Po wejściu nad ląd warunki do podtrzymywania konwekcji stopniowo się pogarszają i chmury zaczynają zanikać, jednak wcześniej mogą jeszcze przynosić przelotne opady deszczu w pasie północnych regionów kraju i na północnym wschodzie. Wraz z napływem nieco cieplejszego powietrza efekt ten będzie stopniowo słabł od zachodu. Najpierw przelotne opady zaczną zanikać na Pomorzu Zachodnim i Pomorzu, a w miarę obejmowania kolejnych regionów przez cieplejszą masę powietrza do końca dnia powinny stopniowo ustąpić również na północnym wschodzie kraju.

W ciągu dnia postępować będzie dalsze odsuwanie się układu niżowego, a cały obszar Polski stopniowo dostanie się pod wpływ wyżu. Jego centrum będzie przemieszczać się na wschód i w nocy znajdzie się w rejonie pogranicza południowej Polski, Czech i Słowacji. Zachmurzenie będzie dziś głównie kłębiaste i warstwowo-kłębiaste, umiarkowane, okresami duże. W drugiej części dnia, wraz ze wzrostem wpływu wyżu pojawiać się będzie coraz więcej przejaśnień i rozpogodzeń. Temperatura maksymalna będzie najwyższa w zachodniej i południowo-zachodniej części kraju, gdzie osiągnie około +20°C, lokalnie do +22°C. Na pozostałym obszarze będzie przeważnie od +17°C do +19°C. Wyraźniejsze ocieplenie w warstwie przyziemnej, związane z dalszym napływem cieplejszego powietrza, odczujemy dopiero w kolejnych dniach.

Wiatr od rana pozostaje silniejszy ze względu na utrzymujący się jeszcze zwiększony gradient baryczny. W drugiej części dnia, wraz ze zmniejszaniem się gradientu, zacznie stopniowo słabnąć. W nocy będzie już słaby, a jego zachodni kierunek zacznie od zachodu kraju zmieniać się na południowy. Będzie to jeden z pierwszych sygnałów rozpoczynającej się zmiany cyrkulacji i wyraźniejszego ocieplenia, które czeka nas w kolejnych dniach.

Aleksandra Kulpińska, 6 września 2026 roku



Treści zawarte w komentarzu synoptycznym mogą zawierać prywatne, niezależne opinie synoptyków, w związku z czym nie prezentują one oficjalnego stanowiska ICM UW. Wszelkie pytania i uwagi odnośnie komentarzy synoptycznych prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów.