Jednocześnie północna część Polski od rana pozostaje poza bezpośrednim wpływem frontu, dzięki czemu jest tam przeważnie bezchmurnie lub występuje niewielkie zachmurzenie, a w ciągu dnia coraz większy obszar kraju będzie się wypogadzać. Dodatkowo wzrastać będzie ciśnienie atmosferyczne i Polska zaczynie stopniowo dostawać się pod wpływ wyżu znad Islandii. Sama strefa frontowa, docierając do południowych regionów kraju, będzie stopniowo słabnąć i ulegać frontolizie, choć jeszcze jutro może mieć wpływ na pogodę właśnie w tej części kraju.
Równolegle zachodzą zmiany w wyższych warstwach troposfery. Górny niż również ulega stopniowemu wypełnianiu, jednak nad obszarem Polski nadal obecna jest górna zatoka niżowa. W konsekwencji zmianie ulega kierunek cyrkulacji powietrza, skręcając na północno-wschodni, co sprzyja dalszemu napływowi chłodniejszych mas powietrza nad kraj. Efektem tej sytuacji będzie wyraźny spadek temperatury w porównaniu z poprzednimi dniami. Najchłodniej zapowiada się nad samym morzem oraz w obszarach objętych pełnym zachmurzeniem, gdzie temperatura maksymalna wyniesie jedynie od +6 do +9°C. Najcieplej będzie w północnej i północno-wschodniej części kraju — tam pojawi się więcej słońca i temperatura wzrośnie do 10–13°C.
Pole wiatru będzie wyraźnie zróżnicowane. W strefie frontu wiatr pozostanie słaby i zmienny, natomiast poza nią na północy kraju, gdzie gradient baryczny będzie większy, a dodatkowo zaznaczy się wpływ termiki, wiatr będzie znacznie silniejszy i powieje głównie z kierunków wschodnich i północno-wschodnich. W porywach może osiągać prędkość 50–70 km/h, co miejscami wyraźnie obniży temperaturę odczuwalną.
Aleksandra Kulpińska, 20 kwietnia 2026 r.