Na przełomie nocy i dnia jeszcze nadal mamy znaczny kontrast termiczny pomiędzy zimnym, północnym wschodem z temperaturą znacznie ujemną, a na znacznym obszarze kraju na małym plusie, ale na krańcach zachodnich na małym minusie. To tutaj wystąpiły warunki do formowania się licznych mgieł radiacyjnych, ograniczających widzialność do 100, 300 metrów. Niemal cały obszar kraju pozostaje pod całkowitym niskim zachmurzeniem warstwowym, tylko lokalnie pojawiają się większe rozpogodzenia, a na wschodzie jeszcze utrzymują się słabe opady, od śniegu, przez opady mieszane deszczu ze śniegiem po słaby deszcz.
Dzisiaj jeszcze utrzyma się tzw. „kompleks pogody dnia ubiegłego”, ale z wyraźnie słabnącymi i zanikającymi opadami śniegu, śniegu z deszczem i deszczu oraz marznącej mżawki w dzielnicach wschodnich. Po ostatnich opadach i wzroście temperatury znacznie powyżej zera, przy słabym gradiencie barycznym z powodzeniem utrzymywać się będą liczne mgły radiacyjne, znacznie ograniczające widzialność i niskie chmury Stratus, z tendencją do słabnięcia i rozpraszania się. W nieco późniejszej porze dnia, znad Niemiec nasuwać się będą słabe opady deszczu, również ulegające rozproszeniu, a nad dzielnice południowe aż do Beskidów z przyległościami. Wciąż utrzymywać się będzie duże zachmurzenie, zwłaszcza piętra niskiego z dominacją chmur warstwowych (St). Natomiast chmury piętra średniego będą się rozpraszały. Także w polu ciśnienia postępować będzie istotna zmiana, bowiem dość szybko redukowana będzie zatoka niżowa ze wspomnianym frontem atmosferycznym. Już na przełomie dnia i nocy na rubieży wschodniej ciśnienie wzrośnie do wartości 1024 hPa, a różnica ciśnienia spodziewana jest do około 8 hPa. Natomiast w ciągu nocy wrośnie ona do około 11 hPa, a to sprawi, że prędkość wiatru wyraźnie się ożywi i na znacznym obszarze kraju nie będzie już mgieł, które jeszcze utrzymają się w dzielnicach zachodnich.
Jarosław Olędzki, 15 stycznia 2026r., godz. 06.30