KOMENTARZ SYNOPTYKA
z dnia
Po ponad dekadzie od przejścia frontu, miejscami na północy z opadami śniegu oraz wyraźnym ochłodzeniu, pora na kolejną powtórkę tego procesu - bowiem atmosfera, mimo swojej zmienności czasem powtarza przebiegi zmian pogód, oczywiście modyfikowane porą roku, a przede wszystkim zmieniającym się dopływem energii słonecznej. W czasach przed superkomputerowych (kiedy to było ?) dobry synoptyk wyłapywał takie regularności czy podobieństwa i prognozował przebieg pogody - teraz robi to model numeryczny, nam pozostaje komentowanie.

Od kilku dni wzrastało maksimum dobowej temperatury, nic dziwnego bowiem na nieboskłonie nie pojawiały się żadne chmury, a Słońce wędruje coraz wyżej. Dopiero dzisiaj rano na Pomorzu i północnych skłonach Warmii i Mazur widać chmury zapowiadanego frontu chłodnego, tu może spadnie nieco deszczu, ale o charakterze przelotnym. Chmury frontowe idą wyraźnie na wschód, składowa ruchu frontu na SE jest niewielka, ale do wieczora pasmo chmur, już mocno zdegenerowane i osłabione znajdzie się na południu kraju. Za frontem wyraźnie chłodniejsza masa powietrza „wleje się” do środkowej Europy sięgając do środkowych Niemiec, Polski, Białorusi i Wołynia. Tym razem przeszkodą dla dalszego pochodu chłodu na południe będą Góry Harzu, Sudety, Karpaty i Wyżyna Wołyńska, poza tym dalszy pochód na południe powstrzyma już jutro szybki rozwój wędrownego wyżu w chłodnym powietrzu, który od centrum nad Morzem Północnym wciśnie się klinem nad Niemcy i południe Polski.

Obecny front, przechodzący właśnie przez Pomorze, mimo że nie jest wyrażony w opadach a tylko w zachmurzeniu, charakteryzuje się znacznym kontrastem termiczny pomiędzy masami. Jeszcze dzisiaj na w centrum i na południu będzie w ciągu dnia 19-21 stopni, lokalnie na Lubelszczyźnie nawet 22, zaś na Pomorzu Gdańskim niewiele ponad 12 stopni. Do wieczora front przejdzie przez cały kraj i wyprze ciepłą, przetransformowaną masę. Opady, o ile w ogóle wystąpią będą nieznaczne, o charakterze przelotnym. Front objawi się wzrostem zachmurzenia i może pojawieniem się bardziej rozbudowanych chmur Cu cong. Masy powietrza zalegające przed frontem są bardzo suche, podłoże też nie dostarczy wody na skutek parowania z roślin czy gleby, bowiem już od tygodni wcale nie padało.

Wraz z przechodzeniem frontu na południe pojawi się przed nim wzrost prędkość wiatru, do dość silnego, a porywy dojdą w środkowej Polsce, na Wysoczyźnie Łódzkiej do 13-15 m/s. Wieczorem i w nocy stopniowe uspokojenie wiatru, sprzyjające - wraz z odsunięciem się chmur frontowych - ochłodzeniu podłoża na skutek nocnego wypromieniowania i izolowania najniższych warstw powietrza od wyżej leżących. Najbliższej nocy przymrozki w Wielkopolsce, kolejnej nocy z piątku na sobotę już prawie w całym kraju przymrozki, najsilniejsze na Pomorzu, Mazurach, Kurpiach i Podlasiu oraz w obszarach podgórskich. Także w dzień w tej nowej, świeżej masie powietrza nie będzie więcej jak 10-12 stopni, chyba że zza chmur na kilkanaście minut pojawi się Słońce, wówczas lokalnie może dojść do 16 stopni.

Warunki pogodowe, w tym temperaturę dla poszczególnych miejscowości i poszczególnych godzin najlepiej odczytać z meteorogramu, tu zobaczymy czas przechodzenia frontu i zmienność pogody. Pewnie nie zobaczymy zielonych szpileczek opadów, a jedynie czerwone kropeczki w podstawie drugiej tabeli meteorogramów, mówiące o występowaniu chmur konwekcyjnych. Także ważna dla działkowców temperatura podłoża ukazywana jest poprzez pionowe czerwone kreski w pierwszej tabeli meteorogramu.

Maciej Ostrowski, 9 kwietnia 2020, 08:20



Treści zawarte w komentarzu synoptycznym mogą zawierać prywatne, niezależne opinie synoptyków, w związku z czym nie prezentują one oficjalnego stanowiska ICM UW. Wszelkie pytania i uwagi odnośnie komentarzy synoptycznych prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów.