KOMENTARZ SYNOPTYKA
z dnia
Po wczorajszym, popołudniowym rozwoju konwekcji skutkującym licznymi opadami przelotnymi i burzami we wschodniej części Polski, które układały się w pasmo na skutek konwergencji wiatru na froncie, nie ma już śladu. Pogodny poranek i godziny przedpołudniowe sprzyjają podnoszeniu się temperatury i ponownemu rozwojowi chmur konwekcyjnych. Silniejszemu rozwojowi tych chmur przeciwstawia się zarysowująca się inwersja osiadania (wyżowa) powstająca powyżej 2,5 km na skutek powolnego osiadania mas powietrza w układzie wyżowym. W inwersji występuje na skutek sprężania powietrza wzrost temperatury z wysokością (a nie jak zazwyczaj jej spadek) oraz połączony z tym gwałtowny spadek wilgotności. Wierzchołki chmur cumulus dochodzące do inwersji parują i oczywiście chmura dalej nie rośnie.

Gdy inwersja jest słaba lub impulsy od podłoża są silne co niektóre chmury mogą ją przebić, szybko rosną i wciągają w tą „dziurę” kolejne porcje wilgotniejszego powietrza z podłoża, tworzy się wówczas lokalna, izolowana chmura Cu cong lub Cb dająca opad przelotny, a może i popołudniową burzę. W wyników działania naszego modelu widać, że zdecydowanie więcej takich „groszków” odizolowanych chmur opadowych wystąpi po południu na bardziej urozmaiconych terenach południowej części kraju, mniej więcej do linii Zgorzelec Wieluń Kielce Zamość. W górach, gdzie pozostał tren frontu opady i burze mogą być lokalnie intensywne.

W dalszej perspektywie tego tygodnia widać, że utrzyma się podobny typ majowej pogody, więcej opadów przelotnych i burz spodziewać się można na południu i wschodzie kraju, północna część Polski to jednak przewaga wyżu skandynawskiego, słonecznego, ale suchego.

Maciej Ostrowski

23 maja 2018, 08:55



Treści zawarte w komentarzu synoptycznym mogą zawierać prywatne, niezależne opinie synoptyków, w związku z czym nie prezentują one oficjalnego stanowiska ICM UW. Wszelkie pytania i uwagi odnośnie komentarzy synoptycznych prosimy kierować bezpośrednio do ich autorów.